
Wymarzyłam sobie romantyczny Paryż przysypany śniegiem idealny na podróż przedślubną. Taki wiecie... serialowy, piękny, pełen świateł, drogich restauracji, papierowych toreb ze znanymi markami, pięknych par chodzących po ulicach. Chciałam trochę pouczestniczyć w tej pięknej bańce mydlanej, bo poprzednią podróż do Paryża wspominam bardzo źle. Chciałam sobie odczarować Paryż. Tym razem miałam dużo szczęścia i Niego obok. Było wszystko.
Paryż był pięknym, nieoczekiwanie spełnionym marzeniem. Nie planowaliśmy go wcale. Stwierdziliśmy, że nie mieliśmy żadnych wakacji w tym roku i że pasowałoby się gdzieś wyrwać. Na początku grudnia było sporo tanich lotów do Beauvais. Niewiele myśląc kupiliśmy bilety - w obie strony zapłaciliśmy ok 170 zł/os., chociaż można znaleźć i takie za 84 zł w dwie strony. Udało się zdobyć urlop, a nawet okazało się, że mamy się u kogo zatrzymać w Paryżu na te kilka dni. Wiedzieliśmy, że najdrożej wyjdzie nas transport z lotniska do miasta - ten port lotniczy jest położony ponad 80 km na północ od Paryża. No i jedzenie... nie zamierzaliśmy na nim oszczędzać :)
Chcecie obejrzeć kilka migawek z Paryża? To zapraszam na spacer!
Chcecie obejrzeć kilka migawek z Paryża? To zapraszam na spacer!